Articles

Randka z seksoholikiem całkowicie zmieniła mnie… na lepsze

Smutna dziewczyna w łóżku, podświetlona scena. Desaturated image.

Image:milos-kreckovic/E+/Getty Images

Na początku wydawał się normalny (cokolwiek to znaczy.) Patrząc wstecz, to, co powinno być czerwonymi flagami, spisałam na straty jako nieporozumienia, które mogą się pojawić na początku związku, gdy nie zna się dobrze drugiej osoby.

Więcej: Miałam wszystko – dopóki mój chłopak nie postawił mi ultimatum

Powinnam była go zostawić po tym, jak poszedł AWOL na 48 godzin. Powinienem był go zostawić po tym, jak znalazłem folder po folderze z hardkorowym porno na jego laptopie. Powinnam była go zostawić po tym, jak zapisał się na stronę z hookupami, kiedy wyjechałam na weekend z miasta. Powinnam była go zostawić po tym, jak powiedział mi, że nie widzi siebie pozostającego wiernym jednej osobie do końca życia. Powinnam była go zostawić po tym, jak skrytykował mnie w łóżku, powiedział mi, że nie jestem wystarczająco podniecająca. Powinnam była go zostawić po tym, jak zmienił mnie w paranoidalny, podejrzliwy, nerwowy wrak.

Byłam w związku z uzależnionym od seksu.

Po ostatnich problemach małżeńskich Ozzy’ego i Sharon Osbourne, uzależnienie od seksu stało się tematem rozmów, ale wiele osób nadal tego nie rozumie. Bycie uzależnionym od seksu nie oznacza, że chcesz uprawiać seks przez cały czas. Osoba, która chce uprawiać seks ze swoim partnerem kilka razy w nocy, każdej nocy w tygodniu, nie jest uzależniona od seksu. Posiadanie bardzo wysokiego popędu płciowego nie jest tożsame z byciem uzależnionym od seksu.

Zgodnie z Diagnostycznym i Statystycznym Podręcznikiem Zaburzeń Psychiatrycznych (tom czwarty), uzależnienie od seksu jest „niepokój o wzór powtarzających się relacji seksualnych obejmujących sukcesję kochanków, którzy są doświadczani przez jednostkę tylko jako rzeczy do wykorzystania.” Podręcznik zauważa również, że uzależnienie od seksu może obejmować „kompulsywne poszukiwanie wielu partnerów, kompulsywną fiksację na punkcie nieosiągalnego partnera, kompulsywną masturbację, kompulsywne związki miłosne i kompulsywną seksualność w związku.”

Nie wiedziałem nic o uzależnieniu od seksu, zanim nie umówiłem się z osobą uzależnioną od seksu. Dla niektórych uzależnionych, ich kompulsywne seksualne myśli i akty nie wykraczają poza kompulsywną masturbację, poleganie na pornografii lub drogie korzystanie z usług seksualnych przez telefon lub online. Wszystkie te cechy dotyczyły mojego byłego. Ale na tym się nie kończyło. Jeździł do dobrze znanych lokalnych miejsc publicznych, aby oglądać innych ludzi angażujących się w ekshibicjonistyczną aktywność seksualną. Nie wiem, czy brał w tym udział; podejrzewam, że tak. Fantazjował o gwałcie. Pewnego razu, zamienił te fantazje w rzeczywistość. Wtedy nie postrzegałam tego w ten sposób. Teraz tak jest.

Więcej: 7 subtelnych oznak, że twój partner jest po prostu toksyczny

Nasz związek pogarszał się stopniowo, gdy on zwiększał uzależniające zachowania, aby osiągnąć te same wyniki. Zwrócił się w stronę hazardu, aby spróbować powtórzyć haj, który dostał od swoich kompulsywnych aktów seksualnych. Nasz związek był w strzępach, ale on się tym nie przejmował. Był uzależniony i nie mógł przestać.

To było, jednym słowem, piekło. Ale chodzi o to. Cieszę się, że to się stało.

Bycie w związku z uzależnionym od seksu bez wątpienia zmieniło mnie na lepsze – jako kobietę i jako partnera. Przed tym związkiem byłam dość pasywna, jeśli chodzi o seks. Mój brak poczucia własnej wartości sprawiał, że przedkładałam potrzeby partnera nad swoje własne (zarówno w sypialni, jak i poza nią), a seks postrzegałam jako walidację. Jeśli dana osoba chciała być ze mną intymnie, to znaczyło, że mnie lubi, co oznaczało, że jestem wystarczająco dobra/atrakcyjna/interesująca/godna, prawda?

Zajęło to dużo czasu i dużo terapii, ale po odejściu od seksoholika zaczęłam rozpoznawać, gdzie popełniłam błąd w tym związku. Powinnam była być silniejsza – dla nas obojga. Zostałam z nim przez wiele lat po tym, jak powinnam była nalegać, by uzyskał pomoc w związku ze swoim uzależnieniem lub odszedł. Największą lekcją, jaką wyniosłam z tego doświadczenia, jest to, że zawsze, zawsze, zawsze lepiej być nieszczęśliwym na własną rękę niż nieszczęśliwym z kimś innym.

Mam teraz zupełnie inne podejście do seksu. Wiem, czego chcę i nie wstydzę się o to prosić. Wiem, jaka jest różnica między zdrowym a niezdrowym związkiem seksualnym. Nie widzę już mojego byłego seksoholika jako kłamliwego, oszukańczego łajdaka. On miał poważne problemy i potrzebował profesjonalnej pomocy. Powinnam była być dla niego bardziej miła, kiedy w końcu zdałam sobie sprawę z rozmiaru jego problemu. Powinienem był również być bardziej uprzejmy dla siebie. Jego uzależnienie od seksu nie było odzwierciedleniem mnie – jako osoby, partnera czy kochanka. To było całkowicie oddzielne i o wiele silniejsze niż więź między nami.

Dwanaście lat po moim związku z seksoholikiem mogę spojrzeć wstecz i powiedzieć, że było to jedno z tych doświadczeń życiowych, które zmieniły mnie na lepsze. Dzięki niemu nauczyłam się kochać siebie i wypracować dokładnie to, czego chciałam od partnera.

Więcej: 7 znaków, które wskazują wprost na uzależnienie od seksu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.